Prawdziwy wędkarz nie zostawia śmieci

BŁONIE Już po raz drugi, 28 marca 2021 r., Zarząd Koła  Wędkarskiego, wspólnie z wędkarzami przeprowadził akcję sprzątania glinianek błońskich i terenu kąpieliska w ramach Tygodnia Czystości Wód. W akcji sprzątania wzięło udział 11 wędkarzy.

 Po przybyciu na glinianki ujrzeliśmy przykry widok. Dokoła śmieci, puszki po kukurydzy, opakowania po robakach, wszędzie rozrzucone niedopałki papierosów, foliowe torebki, butelki po napojach oraz po piwie, puszki, foliowe torby po zanętach, opakowania po świetlikach, kilometry ciągnących się żyłek w które można się zaplątać i niejednokrotnie zrobić sobie krzywdę, nie wspomnę już o odchodach których też nie brakuje, itp. Nasuwają się pytania i choć każdy zna na nie odpowiedź, niewielu z nas chce głośno o tym mówić: skąd się to wzięło, kto jest za to odpowiedzialny, jak mamy reagować na takie obrazki? To tylko kilka z wielu pytań, które nasuwają się widząc tego typu proceder.

Odpady te w ogromnej większości wskazywały na pochodzenie od tylko jednej grupy społecznej –  wędkarzy. Nad wodę PZW w Błoniu przychodzą w większości wędkarze posiadający uprawnienia na amatorski połów ryb, nad zbiornikiem często pojawiają się te same osoby i bardzo często, o ile nie zawsze, siedzi pewna liczba starszych panów, którzy ostro wytężają wzrok, kto i kiedy wchodzi na łowisko traktując każdego jako potencjalną konkurencję oraz intruza. Na pytania, kto tak naśmiecił odpowiedzi nie ma, dlatego odpowiedź na pytanie „skąd się to wzięło” jest oczywista! To przyjezdni wędkarze z innego Koła!

Zawsze zastanawiam się czy ludzie, którzy tak śmiecą na łonie przyrody, robią taki sam bałagan w swoich domach? Po głębszym zastanowieniu utwierdzam się w przekonaniu, że bałaganiarze muszą mieć tak samo w mieszkaniach. Tutaj w całej rozciągłości ma zastosowanie przysłowie: „Pokaż mi swój dom, a powiem ci kim jesteś”. Albo jego parafraza: „Pokaż mi swoje stanowisko wędkarskie, a powiem Ci jakim jesteś wędkarzem”.

Czy ktoś z Was Kolegów nazwie to wychowaniem w czystości? Wychowanie, którego i tak w naszym kraju brakuje, a powinno ono nastąpić poprzez uświadamianie młodzieży we własnych domach, następnie w szkole itp. Tylko jak rodzice mogą nauczyć własne dziecko, skoro tatuś z łowiska zrobił śmietnik? Czy nie uważacie, że czas najwyższy coś z tym problemem zrobić? Skoro wiemy kto pozostawia te tony śmieci na łowiskach i nie tylko na nich, to czy nie możemy reagować na takie sytuacje gdy je widzimy? Następnego dnia po sprzątaniu, wędkarze-śmieciarze zdążyli przynieść i zostawić kolejne śmieci. Ręce opadają!

Społeczna Straż Rybacka wspólnie ze Strażą Miejską i Policją podczas wspólnych patroli będzie uczulona na porządek na terenie łowiska. Może takie patrole wymuszą w końcu na śmieciarzach egzekwowanie Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb i łowisko nasze zacznie wyglądać czyściej. Sprawa zaśmiecania „kąpieliska” i jego okolic to już inna bajka, oczywiście brudasów i tam też nie brakuje. Mieszkańcy przychodzą odpoczywać i zostawiają po sobie sterty śmieci porozrzucanych tam gdzie siedzą. Wychodzi na to, że lubią przebywać w bałaganie. Potłuczone butelki szklane w wodzie to normalka na naszych gliniankach, a wtedy o nieszczęśliwy wypadek nietrudno.

Zastanówmy się, czy tak musi być nad naszą wodą w Błoniu? Dlaczego nie potrafimy zadbać o jedyny taki zbiornik w okolicy?

Z wędkarskim pozdrowieniem

Cezary Wieczorek

Prezes Zarządu Koła Nr 9 w Błoniu

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*