Ciuchcia wróci nad Wisłę

Fot.: modelarstwo.info

Już za dwa lata będziemy obchodzili stulecie sochaczewskiej kolejki wąskotorowej. Jednak nie ma co liczyć, aby z tej okazji turyści – po kilkudziesięciu latach przerwy – mogli dojechać ciuchcią do Wyszogrodu.

Jeszcze 36 lat temu, wybudowaną w 1922 roku sochaczewską kolejką wąskotorową można było dojechać nie tylko, jak obecnie do Tułowic, ale także do Wyszogrodu i Piasków Królewskich. W latach swojej świetności sochaczewska ciuchcia zaliczała się do jednej z najdłuższych w Polsce. Na trasie o długości 33 kilometrów funkcjonowało 16 stacji i przystanków. W czasach, gdy praktycznie nie było prywatnych samochodów, a przewozy autobusowe były w powijakach, kolejka stanowiła główny środek transportu nie tylko na terenie Sochaczewa, ale i dla mieszkańców obecnej gminy Brochów i Młodzieszyn. O jej znaczeniu może mówić chociażby to, że w 1950 roku przewiozła 1 550 000 pasażerów.

Cudem uratowana

Ale to już przeszłość. Kres świetności kolejki nastąpił 30 listopada 1984 roku, kiedy to o godzinie 15.35 ciuchcia wyruszyła ostatni raz w trasę. Był to kurs z Sochaczewa do Wyszogrodu. Do likwidacji wąskotorówki przymierzano się już wcześniej, a dokładnie na początku lat 60. ubiegłego wieku, ale zgody na to nie wyraziły ówczesne władze Sochaczewa oraz wojewódzkie. Jednak to, co nieuchronne, w końcu nastąpiło. Jakby tego było mało, wraz z zawieszeniem ruchu kolejowego planowano rozebranie torowiska i likwidację całego taboru. Na szczęście kolejkę przed całkowitą zagładą uratowało przejęcie jej przez Muzeum Kolejnictwa w Warszawie i utworzenie w wrześniu 1986 roku Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie. Obecnie funkcjonuje ono jako oddział Stacji Muzeum w Warszawie. Jednak po utworzeniu muzeum pociągi nie powróciły na wszystkie trasy.

Zabytkowe składy kursują tylko w okresie od końca maja do połowy października w wybrane dni i dojeżdżają do Wilczy Tułowskich. Trasa w kierunku Piasków Królewskich jest zlikwidowana, ponieważ przebiegała przez Kampinoski Park Narodowy. Z kolei odgałęzienie w kierunku Wyszogrodu jest w takim stanie, że o kursowaniu pociągów po tej trasie nie może być na razie mowy. Część torów na tym odcinku zostało rozebranych lub ukradzionych przez zbieraczy złomu. Całkowitej dewastacji uległa także stacja Wyszogród. Ukradziono nie tylko tory, ale i całe jej wyposażenie, a sam budynek stacji został zniszczony przez wandali.

Ciuchcią nad Wisłę

I właśnie stan odgałęzienia do Wyszogrodu bulwersuje mocno miłośników sochaczewskiej ciuchci.

– Ostatnio przeszedłem cały odcinek. Sprawdzałem, gdzie są tory i w jakim stanie. Zdziwiłem się bardzo, jak strasznie ten odcinek torowiska jest zaniedbany, pomijając brak torów na niektórych fragmentach. Rosną na nim drzewa i wszelkie krzewy już od kilkunastu ładnych lat, bo są naprawdę wielkie. Myślałem, że dyrekcja kolejki w Sochaczewie dba o stan torowiska, chociaż nie jest ono używane, żeby nie dopuścić do większych i niepotrzebnych zniszczeń, jakie czyni przyroda, a nie ludzie. Ale jak widać, tak nie jest – powiedział nam jeden z naszych czytelników, który dzwonił w tej sprawie do naszej redakcji.

Okazuje się jednak, że Muzeum ma niewiele do powiedzenia w tej sprawie. A to z prozaicznego powodu. Otóż tory, po których jeżdżą pociągi, nie są własnością Muzeum, ale PKP. To z kolei powoduje, że nawet gdyby muzealnicy chcieli naprawić torowisko, to nie mogą tego zrobić. Według obowiązującego prawa mogą to zrobić jedynie PKP, które powinny dbać o torowisko. Co prawa kilka lat temu samorząd Mazowsza, któremu podlega sochaczewskie muzeum, starał się o przejęcie torów, jednak nic z tego nie wyszło, ponieważ kolej nie wyraziła na to zgody.

Dlatego teraz, z okazji zbliżającego się 100-lecia sochaczewskiej ciuchci, Express Sochaczewski zwraca się z apelem do sochaczewskich radnych Sejmiku Województwa Mazowieckiego oraz posłów z naszego okręgu wyborczego o doprowadzenie do spotkania przedstawicieli PKP z szefostwem Stacji Muzeum, podczas którego doszłoby do porozumienia w sprawie wyremontowania zniszczonego odcinka. A gdyby tak się stało, to za kilka lat ciuchcia znów zawiozłaby nas nad Wisłę.

Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*