Czy wicewójt jest chory?

Na początku maja lokalny dziennikarz nagrał przed budynkiem wójta Dariusza Zwolińskiego i jego zastępcę Janusza Rajkowskiego. Ten drugi szedł chwiejnym krokiem, podtrzymywany przez wójta. Na miejsce została wezwana policja. Jednak zanim policjanci dotarli pod urząd, niedysponowanego zastępcy już tam nie było.

Rozpoczęły się spekulacje na temat dziwnego zachowania wicewójta gminy Nadarzyn. Tym bardziej żywe, gdyż w poprzedniej kadencji, w 2016 roku był przypadek, że Tomasz M., ówczesny wicewójt Nadarzyna został zatrzymany podczas prowadzenia auta pod wpływem alkoholu. Po tym zdarzeniu  wielu jest przeczulonych i woli chuchać na zimne.

Obecny wicewójt Nadarzyna chwiał się na nogach przed urzędem, co pokazał film wrzucony do sieci, gdzie wszyscy mogli obejrzeć to zdarzenie. Mieszkańcy spekulowali, czy czasem zastępca wójta nie poszedł w ślady swego poprzednika i też nie nadużył  alkoholu. Sprawa stała się głośna i trwają dywagacje, co było powodem zachowania wójta.

Tego dnia miałem bardzo ciężki dzień. Mieszkańcy ulicy Magnolii nie dają mi żyć. Domagają się, aby ich ulicą nie jeździły samochody. Jedna z mieszkanek stwierdziła, że przez to zmarnowałem jej życie. Dostałem ciśnienia i źle się poczułem. Poza tym leczę się na serce i biorę leki – tłumaczył się Janusz Rajkowski.

Sam film nie wskazuje ewidentnie na to, że wójt mógłby nadużyć alkoholu. Być może to rzeczywiście była to kwestia pogody i skoku ciśnienia.

Mieszkańcy podzielili się w opiniach. Część z nich twierdzi, że na pewno wójt nie jest gnębiony przez mieszkańców, bo praca w urzędzie przebiega poprawnie i nikt na nikim się nie wyżywa. W sprawie drogi, której wspomniał wójt, wszystko przebiegają bez zastrzeżeń z obu stron. Sprawa jest więc zdaniem części mieszkańców tajemnicza. Być może rzeczywiście wójt był chory, a nie po alkoholu i mieszkańcy niesprawiedliwie go podejrzewają. Póki co policja wyjaśnia, czy nie doszło do naruszenia prawa.

BN

Fot. UG. Nadarzyn

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*